UWAGA! Dołącz do nowej grupy Lubań - Ogłoszenia | Sprzedam | Kupię | Zamienię | Praca

Mechaniczny napęd MTB wciąż ma sens. Co zmieniają nowe Shimano Deore i Deore XT?


Elektroniczna zmiana przełożeń coraz odważniej wchodzi do rowerów górskich, ale klasyczna manetka połączona linką z przerzutką wcale nie odchodzi do historii. Dla wielu rowerzystów nadal liczą się przede wszystkim prostota, możliwość szybkiej naprawy oraz brak konieczności pamiętania o ładowaniu kolejnego urządzenia. Nowe generacje Shimano Deore i Deore XT pokazują, że mechaniczny napęd MTB może rozwijać się równolegle z systemami elektronicznymi.

Japoński producent nie ograniczył się do zmiany wyglądu komponentów. Przeprojektowano przerzutki, poprawiono prowadzenie łańcucha, ergonomię manetek i odporność najbardziej narażonych elementów. Jednocześnie zachowano najważniejszą zaletę tradycyjnego napędu: bezpośrednią, mechaniczną kontrolę nad zmianą przełożeń.

Dlaczego rowerzyści nadal wybierają napędy mechaniczne?

W napędzie sterowanym linką nie ma akumulatora, silnika przerzutki ani modułu komunikacji bezprzewodowej. Z punktu widzenia użytkownika oznacza to mniejszą liczbę elementów, o których trzeba pamiętać przed jazdą. Prawidłowo wyregulowany napęd jest gotowy do działania niezależnie od tego, jak długo rower stał w garażu.

Mechaniczne rozwiązanie ma też praktyczne zalety podczas długich wypraw. Zużytą lub uszkodzoną linkę można kupić w niemal każdym serwisie rowerowym, a jej wymiana nie wymaga specjalistycznej diagnostyki. W wielu przypadkach wystarczą podstawowe narzędzia, nowa linka i ponowna regulacja naprężenia.

Nie oznacza to, że taki napęd jest całkowicie bezobsługowy. Linka i pancerz z czasem ulegają zabrudzeniu oraz rozciągnięciu, a precyzja zmiany biegów zależy od ustawienia przerzutki. Dla części użytkowników możliwość samodzielnej regulacji jest jednak zaletą, a nie wadą. Mechanika pozwala dokładnie zrozumieć działanie napędu i naprawić go bez dostępu do aplikacji czy części elektronicznych.

Najważniejsza zmiana znajduje się w tylnej przerzutce

Tylna przerzutka jest jednym z najbardziej narażonych na uszkodzenia elementów roweru górskiego. Wystaje poza obrys ramy, pracuje blisko podłoża i regularnie ma kontakt z błotem, kamieniami oraz gałęziami. Dlatego w nowych generacjach Deore i Deore XT Shimano skoncentrowało się nie tylko na szybkości zmiany przełożeń, lecz również na odporności konstrukcji.

Nowe przerzutki wykorzystują niskoprofilową konstrukcję SHADOW ES. Ich kształt ma ograniczać liczbę powierzchni, o które może zaczepić przeszkoda. Zamiast przyjmować uderzenie szerokim bokiem, przerzutka ma łatwiej odchylić się lub ześlizgnąć po kamieniu. Wzmocniona konstrukcja ogniw zwiększa sztywność, co pomaga zachować precyzję prowadzenia łańcucha pod obciążeniem.

Przeprojektowany stabilizator odpowiada natomiast za mocniejsze kontrolowanie łańcucha podczas jazdy po korzeniach, kamieniach i szybkich zjazdach. Ograniczenie jego ruchu oznacza mniej uderzeń o tylny trójkąt ramy, cichszą pracę oraz mniejsze ryzyko spadnięcia łańcucha.

Szersze omówienie komponentów, dostępnych wariantów oraz różnic pomiędzy obiema seriami zawiera zestawienie nowych mechanicznych grup Shimano Deore i Deore XT.

Deore XT M8200 – więcej możliwości konfiguracji

Deore XT od lat jest grupą wybieraną przez osoby, które oczekują wysokiej jakości działania, ale niekoniecznie potrzebują najdroższych komponentów wyczynowego XTR. Nowa mechaniczna generacja M8200 zachowuje tę pozycję. Jest przeznaczona zarówno do szybkiego cross-country i maratonów, jak i do intensywnej jazdy trailowej czy enduro.

Istotną zaletą pozostaje możliwość dopasowania napędu do rodzaju roweru. Długi wózek współpracujący z kasetą 10–51T zapewnia bardzo szeroki zakres przełożeń. To rozwiązanie dla rowerzystów, którzy potrzebują lekkiego biegu na stromych podjazdach, ale nie chcą rezygnować z twardszych przełożeń na szybkich odcinkach.

Alternatywę stanowi bardziej kompaktowa kaseta 9–45T zestawiona z krótszym wózkiem. Nadal zapewnia szeroki zakres, a jednocześnie zwiększa prześwit pod przerzutką. Może to mieć znaczenie na technicznych trasach, gdzie długi wózek jest bardziej narażony na kontakt z kamieniami.

W ofercie przewidziano również komponenty współpracujące z 11-rzędowym systemem LINKGLIDE. Jest on nastawiony przede wszystkim na trwałość i płynną zmianę przełożeń w rowerach intensywnie eksploatowanych, w tym w cięższych konstrukcjach oraz rowerach ze wspomaganiem.

Deore M6200 – technologie z wyższych grup w rozsądniejszej cenie

Deore jest tradycyjnie propozycją dla rowerzystów poszukujących dobrego stosunku jakości do ceny. W nowej generacji granica pomiędzy Deore a droższymi grupami ponownie się przesuwa. M6200 otrzymało rozwiązania konstrukcyjne wywodzące się z Deore XT i XTR, w tym niskoprofilową przerzutkę oraz ulepszoną stabilizację łańcucha.

Podstawowy wariant wykorzystuje 12-rzędową kasetę 10–51T. Tak szeroki zakres wystarcza zarówno do rekreacyjnej jazdy po górach, jak i do ambitniejszego pokonywania stromych tras. Różnice w stosunku do XT dotyczą przede wszystkim materiałów, masy, wykończenia i dostępnych konfiguracji, a nie samej filozofii działania.

Dla użytkownika, który nie walczy o każdy gram i nie potrzebuje najbardziej rozbudowanych możliwości konfiguracji, Deore może okazać się bardziej racjonalnym wyborem. Stalowe elementy kasety zwiększają masę, ale mogą zapewniać korzystną trwałość i łatwiejszą do zaakceptowania cenę wymiany.

Ergonomia manetki jest równie ważna jak przerzutka

O jakości napędu nie decyduje wyłącznie tylna przerzutka. To manetka jest elementem, z którym rowerzysta ma bezpośredni kontakt podczas całej jazdy. Jej położenie, opór dźwigni i skok wpływają na to, jak szybko można zareagować przed podjazdem lub techniczną sekcją.

W nowych manetkach poprawiono kąt pracy dźwigni oraz prowadzenie linki. W Deore XT zastosowano również wymienną powierzchnię styku, która ułatwia pewną obsługę w rękawiczkach i podczas jazdy w mokrych warunkach. To pozornie niewielkie zmiany, ale właśnie ergonomia często najbardziej odróżnia komponenty podczas wielogodzinnej jazdy.

Warto przy tym pamiętać, że nawet najlepsza manetka nie skompensuje zanieczyszczonego pancerza lub źle poprowadzonej linki. Podczas montażu nowego napędu należy zadbać o płynne łuki pancerzy, właściwe końcówki i dokładną regulację. Opór powstający na lince może pogorszyć pracę całego systemu.

HYPERGLIDE+ i zmiana biegów pod obciążeniem

Współczesne napędy jednorzędowe muszą działać w warunkach znacznie trudniejszych niż starsze systemy. Rowerzysta często zmienia przełożenie już podczas stromego podjazdu, kiedy na łańcuch działa duża siła. Źle zaprojektowana kaseta może wtedy powodować szarpnięcia, opóźnienie zmiany biegu albo nieprzyjemne uderzenia.

Technologia HYPERGLIDE+ wykorzystuje odpowiednio ukształtowane zęby i rampy kasety, które mają prowadzić łańcuch pomiędzy koronkami również pod obciążeniem. W praktyce nie zwalnia to rowerzysty z rozsądnej obsługi napędu. Chwilowe zmniejszenie nacisku na pedały nadal ogranicza zużycie łańcucha i zębatek. System zapewnia jednak większy margines błędu w sytuacji, gdy redukcję trzeba wykonać szybko.

Co wybrać: Deore czy Deore XT?

Deore XT będzie naturalnym wyborem dla osób intensywnie jeżdżących po wymagających trasach, zwracających uwagę na masę komponentów i oczekujących większej liczby konfiguracji. Możliwość wyboru długości wózka i zestawienia napędu z różnymi kasetami pozwala dokładniej dopasować go do charakteru roweru.

Deore sprawdzi się u użytkowników, którzy oczekują szerokiego zakresu przełożeń, wysokiej trwałości i nowoczesnej konstrukcji, ale nie chcą płacić za każdą oszczędność masy. To rozsądna propozycja do rowerów rekreacyjnych, trailowych i turystycznych, a także maszyn intensywnie używanych przez cały sezon.

Nie zawsze trzeba też wymieniać całą grupę jednocześnie. Przed modernizacją należy jednak dokładnie zweryfikować zgodność manetki, przerzutki, kasety, łańcucha, korby i bębenka tylnej piasty. Szczególne znaczenie ma standard MICRO SPLINE stosowany przez 12-rzędowe kasety Shimano z najmniejszą koronką 10T. Kompaktowa kaseta XT rozpoczynająca się od 9T wymaga dodatkowo właściwego sposobu montażu i odpowiedniego narzędzia.

Mechanika nie jest rozwiązaniem z przeszłości

Nowe Deore i Deore XT nie próbują udawać napędów elektronicznych. Ich przewagą ma pozostać czytelne działanie, możliwość serwisowania i brak zależności od zasilania. Jednocześnie korzystają z doświadczeń zdobytych przy projektowaniu najnowszych grup wyczynowych: bardziej zwartej konstrukcji, lepszej ochrony przed uderzeniami i skuteczniejszej kontroli łańcucha.

Dla rowerzysty oznacza to większy wybór. Elektronika zapewnia szybkość i wygodę, natomiast dobrze zaprojektowana mechanika daje niezależność oraz możliwość naprawy w niemal każdym warsztacie. W rowerze górskim, który regularnie spotyka się z błotem, wodą i kamieniami, takie argumenty nadal mają dużą wartość.


Oceń: Mechaniczny napęd MTB wciąż ma sens. Co zmieniają nowe Shimano Deore i Deore XT?

Średnia ocena:4.66 Liczba ocen:9