Incydent na jeziorze Jeziorak z udziałem nietrzeźwego 59-letniego kierowcy, który w nocy wjechał na zamarzniętą taflę, dobitnie pokazuje, jak niebezpieczne mogą być takie działania. Mężczyzna uderzył w pomost przeznaczony do cumowania jachtów. Policja, na podstawie zgłoszenia, ustaliła, że znajdował się w stanie nietrzeźwym, co dodatkowo podnosi powagę jego czynów.
Do zdarzenia doszło w nocy w okolicy pozornie bezpiecznego jeziora Jeziorak. Pomimo tego, że zamarznięte jeziora i stawy mogą wyglądać na stabilne, w rzeczywistości różnice w grubości lodu oraz jego śliskość stają się poważnym zagrożeniem. Mężczyzna postanowił zlekceważyć te ostrzeżenia i wjechał na lód, co zakończyło się uderzeniem w pomost.
Na miejsce zdarzenia wezwano policję po tym, jak Centrum Powiadamiania Ratunkowego odebrało zgłoszenie od samego uczestnika zdarzenia, który wcześniej zadzwonił informując o kolizji z latarnią. Funkcjonariusze, po dotarciu na miejsce, potwierdzili, że kierowca miał w organizmie ponad promil alkoholu. W wyniku tego incydentu zostało mu odebrane prawo jazdy i został umieszczony w policyjnej celi, a sprawa trafi przed sąd.
W związku z tym zdarzeniem, lokalne służby apelują do mieszkańców o rozwagę i odpowiedzialne podejście do aktywności w zimowej porze. Zamarznięte zbiorniki wodne stwarzają wiele niebezpieczeństw, maksymalnie zwiększając ryzyko tragedii. Warto zawsze mieć na uwadze, że chwila lekkomyślności może prowadzić do tragicznych konsekwencji.
Źródło: Policja Lubań
Oceń: Nietrzeźwy kierowca wjechał na zamarznięte jezioro. Grozi mu odpowiedzialność karna
Zobacz Także


