W nocy z poniedziałku na wtorek w Łodzi doszło do niebezpiecznego pożaru, który mógł zakończyć się tragedią. Szybka reakcja funkcjonariuszy z Oddziału Prewencji Policji oraz III Komisariatu Policji okazała się kluczowa w ratowaniu rodziny uwięzionej w płonącym mieszkaniu. Dzięki ich zaangażowaniu, udało się ewakuować kobietę i jej syna oraz zapewnić im pomoc medyczną.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem na ul. Kusocińskiego, gdzie pożar spalił jedno z mieszkań w bloku. Policjanci, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce, od razu zauważyli poszkodowanego mężczyznę z oparzeniami, który informował ich o uwięzionej na balkonie kobiecie i jej dziecku. Mimo własnych obrażeń, mężczyzna zdołał wcześniej wynieść swoją córeczkę, co dowodzi jego niezwykłej odwagi.
Funkcjonariusze nie czekali na strażaków i podjęli działania zaradcze. Z wykorzystaniem gaśnicy z radiowozu, zaczęli ograniczać ogień, co pozwoliło na dalsze ratowanie rodziny. Sytuacja na balkonie wymagała pilnej interwencji, a po przybyciu straży pożarnej, policjanci wspólnie z ratownikami ewakuowali matkę i synka. Po udzieleniu niezbędnej pomocy medycznej, wszyscy członkowie rodziny zostali przewiezieni do szpitali, gdzie mogli otrzymać fachową opiekę.
Ta dramatyczna noc przypomniała o znaczeniu szybkiej oraz zdecydowanej reakcji na zagrożenia życia. Policjanci, będąc w pierwszej linii interwencji, pokazali nie tylko profesjonalizm, ale także empatię w obliczu ludzkiego cierpienia. Już wstępne analizy przyczyn pożaru sugerują, że mogło dojść do zwarcia instalacji elektrycznej, co będzie przedmiotem dalszego dochodzenia.
Źródło: Policja Lubań
Oceń: Policjanci uratowali rodzinę z płonącego mieszkania
Zobacz Także



